Z miłości do sezonowości - czas na skorzonerę

W wierzeniach ludowych sok z tego warzywa, używano jako lekarstwa na jad żmij, stąd inna jego nazwa - wężymord
Skorzonera to czarny korzeń, który w smaku przypomina szparagi. Jest jednak mniej delikatna i mniej soczysta. Nie ma za to włókien.
Można ją przyrządzać na dziesiątki sposobów. Nadaje się do pieczenia, grillowania, gotowania. Podczas obierania barwi ręce, więc warto to robić w rękawiczkach.
Zaraz po obraniu należy zamoczyć ją w wodzie z octem, żeby nie zaczęła nam ciemnieć.
Naszą skorzonerę (ze zdjęcia) mocno skropiliśmy sokiem z limonki i upiekliśmy (w temperaturze 170 stopni z termoobiegiem) razem z marchewką, selerem, czerwoną cebulą, czosnkiem, ziołami.

Podaliśmy ją jako dodatek do steka z koziny (najchudszego z mięs). Całość smakowała wyśmienicie.

Życzymy smacznego i zapraszamy na naszą stronę www.lubinowe.pl
polski