Smażone liście kalafiora z papryczką chili czyli jak łamać schematy w kuchni

Zawsze dziwiło mnie dlaczego obrywane są liście kalafiora, kalarepy i wyrzucane są do kosza. Najczęściej sprzedawca warzywniaka robi to mechanicznie, nie pytając kupującego o zdanie. Ot taki przekaz z pokolenia na pokolenie. Nikt się nie zastanawia i powiela schemat większości. Tymczasem kalafior, kalarepa, czy brokuł to rodzina kapustowatych. Skoro jemy kapustę - jej liście, to dlaczego nie jemy liści kalafiora czy kalarepy?
Uwielbiam łamać schematy, dlatego dzisiaj będą smażone liście kalafiora z papryczką chili i kminkiem

Umyte liście wrzucam na rozgrzaną patelnię z odrobiną oliwy z oliwek, podsmażam z obu stron. Dodaję 1/2 pokrojonej, wypestkowanej papryczki chili (to każdy dozuje wedle swojego gustu), solę i posypuję kminkiem.

Jest to znakomity dodatek do wszystkiego. Liście po usmażeniu są kruche, soczyste i świetnie smakują. Można je przyrządzać na wiele sposobów - z czosnkiem, z pomidorami, z innymi warzywami lub solo. Podobnie liście kalarepy.

Spróbujcie.

Gorąco zapraszam do naszej Restauracji Kuchnia Smaków oraz na naszą stronę www.lubinowe.pl
polski