Lucerna - niedoceniany składnik leczniczy

W zakamarkach pamięci, odnajduję obraz z dziecięcych wakacji na wsi -  kosze ściętej lucerny, którą gospodarze dodawali do paszy dla zwierząt. Mówili, że bardzo dobrze działa na żołądek.
Wiedzieli, że pomaga przy wzdęciach,  że wspomaga apetyt, odtruwa. Opowiadali, że dodaje sił.

Dlaczego te ludowe mądrości zostały zapomniane i dlaczego wzbogacano jedzenie zwierząt, a nie ludzi i zwierząt?

Na stronie http://www.panacea.pl/articles.php?id=265  zespół Pana prof. dr hab. Kazimierza Głowniaka wskazuje wiele leczniczych właściwości lucerny. Autorzy piszą:
"Nadziemne części rośliny są bogate w beta karoten, witaminy B, C, D, E, P i K oraz sole mineralne, takie jak potas, żelazo, wapń, magnez, mangan, krzem i fosfor. Dzięki wysokiej zawartości chlorofilu, lucerna ma także działanie odtruwające i zapobiega nowotworom układu trawienia. Z powodzeniem może być stosowana w zaburzeniach przewodu pokarmowego – wzdęciach, wrzodach, braku apetytu. Dzięki swym właściwościom alkalizującym, które zawdzięcza obecności węglanu magnezu, stosowana jest w leczeniu wrzodów trawiennych.
Lucerna wspomaga wchłanianie i przyswajanie węglowodanów, białka, wapnia, żelaza i innych pierwiastków śladowych. Działa szczególnie korzystnie na osoby w starszym wieku, wzmacnia system immunologiczny, spowalnia proces starzenia się, zwiększa siłę życiową, wydolność fizyczną, zapewnia lepszy sen. Wspomaga leczenie ostrego i przewlekłego zapalenia pęcherza moczowego lub prostaty, zmniejsza też bóle reumatyczne i wspomaga laktację (wydzielanie mleka). Udowodniono, że dzięki spożywaniu preparatów z lucerny, wzrasta ilość hemoglobiny we krwi."

Czyż to nie są wystarczające argumenty, żeby szerzej zainteresować się lucerną?
Serdecznie zapraszam na naszą stronę www.lubinowe.pl
polski