Kiszona kapusta - naturalny probiotyk

Ostatnio zafascynowała mnie książka młodej lekarki, doktorantki Giuli Enders " Historia wewnętrzna. Jelita - najbardziej fascynujący organ naszego ciała".
Nigdy nie zgłębiałam wiedzy medycznej "podanej" w tak lekki, dowcipny i przystępny sposób. Mnóstwo bardzo ważnych informacji. Polecam wszystkim jako lekturę obowiązkową.

Jeden z rozdziałów dotyczy probiotyków i prebiotyków i stąd dzisiaj przepis na kiszoną kapustę.
Kiszenie kapusty nie jest trudne. Co najważniejsze mamy gwarancję, że jest ukiszona, a nie zalana octem, jak większość na rynku.

Do słoika (na zdjęciu) zużyliśmy:
1/2 główki kapusty
1 mały seler
2 marchewki
3 łyżeczki soli kamiennej
2 łyżeczki kminku

Warzywa szatkujemy lub wrzucamy do maszyny (u nas maszyna)
Posypujemy je solą i kminkiem i bardzo dobrze ugniatamy. Muszą puścić sok.
Przekładamy do słoika i ugniatamy drewniana łyżką. Kapusta powinna być przykryta sokiem.
Kapustę trzymamy w temperaturze pokojowej przez 7 dni. Potem przechowujemy ją w lodówce, o ile wcześniej jej nie spałaszujemy.

Smacznego
polski